pl-en
Mapa serwisu
Biuletyn Informacji Publicznej
Dziennik Ustaw Dziennik Ustaw
Monitor Polski Monitor Polski
 Zarządzenia Zarządzenia
Uchwały Uchwały
Zamówienia publiczne Zamówienia publiczne
Gospodarka Komunalna Gospodarka Komunalna
Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Kołaczyce Plan Zagosp. Przest. GK
LGD Nowa Galicja LGD "Nowa Galicja"
Program Integracji Społecznej Program Integracji Społecznej
LGD Nowa Galicja "Program poprawy czystości
zlewni rzeki Wisłoki"
Gminny Oœrodek Kultury w Kołaczycach GOK
Orlik 2012 Orlik 2012
Lipiec 2017
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31

Imieniny:
Walentyny, Krzysztofa, Jakuba
Polecamy
  • internetowy portal młodzieżowy

    internetowy portal młodzieżowy
    SZOK
    Świat z Okna Kołaczyc na

  • HOTSPOT FREE INTERNET

    HOTSPOT KOŁACZYCE
    GOK

  • Ciepło z Ziemi

    Ciepło z Ziemi
    KOLEKTORY SŁONECZNE
    Dopłaty na kolektory z
    Firmą ARGUS Sp. z .o.o.

  • Oœrodek szkoleniowy
    • UL. KUŹNICY KOŁŁĄTAJOWSKIEJ 23F/U3
      31-234 KRAKÓW , MAŁOPOLSKIE

      Telefon: 12 665 33 29

      Fax: 26653329

  • Parafia Kołaczyce

    Parafia Kołaczyce
  • Gminna Biblioteka

    Gminna Biblioteka Publiczna w Kołaczycach
  • Ochotnicza Straż Pożarna Kołaczyce

    OSP Kołaczyce
  • MKS Ostoja Kołaczyce

    Ostoja Kołaczyce
  • ORZEŁ Bieździedza

    Orzeł  BieŸdziedza
  • Telewizja Internetowa Kołaczyce

    Telewizja Internetowa Kołaczyce
  • Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Kołaczycach
    w Kołaczycach

    Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Skłodowskiej-Curie w Kołaczycach
  • Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum
    w Kołaczycach

    Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Kołaczycach
  • Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum
    w Bieździedzy

    Zespół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Bieździedzy
  • Zespół Szkół Społecznych w Krajowicach

    Zespół Szkół Społecznych w Krajowicach
  • Zespół Szkół Społecznych w Sieklówce

    Zespół Szkół Społecznych w Sieklówce
  • Zespół Szkół Społecznych im. Jana Pawła II
    w Sowinie

    Zespół Szkół Społecznych im. Jana Pawła II w Sowinie
  • Fundusze Europejskie

    Fundusze Europejskie
50 lecia matury
50 lecia matury którą zdawaliśmy w 1962 roku.

Wspomnienia po 50-ciu latach od matury.

 

14 czerwca 2012 roku w Liceum w Kołaczycach odbyło się spotkanie koleżeńskie z okazji

50 lecia matury którą zdawaliśmy w 1962 roku.

W ramach tego spotkania było:

- spotkanie z młodzieżą i Dyrektorem Liceum

- spotkanie absolwentów w klasie i wspomnienia o szkole, profesorach, koleżankach i kolegach,

- złożenie kwiatów na grobach zmarłych profesorów i wychowawców

- wspólna fotografia pamiątkowa

- obiad w restauracji "Pod Filarami" na rynku kołaczyckim.

Na spotkanie rozesłano 17 zaproszeń, bo tyle uzyskano adresów i kontaktów, a w spotkaniu udział wzięło ośmioro absolwentów i los tak pokierował, że było czworo przedstawicieli klasy A i czworo klasy B.

Jak to w tym wieku bywa kilka osób które zgłosiło swój udział w spotkaniu odwołało udział w ostatniej chwili z powodu wyjazdu do sanatorium lub przypadków losowych jak pogorszenie stanu zdrowia.

 

Wspólna fotografia  z Dyrektorem Liceum prof.Antonim Salachą w holu szkoły

 

od lewej:Emil Madejczyk kl A,Jerzy Drzyzga kl A,Andrzej Szybist klB,Kazimiera Kraus -Łątka kl A,Jadwiga Baystak-Salacha klA, Marta Sagan-Winsch kl B,Dyrektor Liceum,Zofia Kolbusz-Wojdyła kl B pośrodku przykucnął Michał Szot kl B

O ABSOLWENTACH

 

Byliśmy urodzeni głównie w 1944 roku czyli jeszcze w czasie działań wojennych w okresie wysiedleń z naszych domów rodzinnych gdyż tamtędy przebiegał front walk wyzwoleńczych II wojny światowej.

Młodzież w naszym roczniku pochodziła w głównej mierze z Kołaczyc i bliskich okolic np. "zza wody"czyli z Brzysk, Błażkowej,

z Brzostku, ale mieliśmy też koleżankę z Krakowa, z Rzeszowa i kilkoro z Jasła

Naukę w Liceum w Kołaczycach rozpoczęliśmy w 1958 roku.

To były czasy jeszcze bardzo biedne do Kołaczyc dojeżdżało się autobusem tzw. "stonką" lub jakimś ciężarowym samochodem, ubrani byliśmy rożnie,

pamiętam, że egzamin wstępny zdawałam w kolorowej sukience i jasnej kurteczce typu olimpijka.

Egzamin wstępny zdawaliśmy jeszcze w pierwszym budynku szkoły czyli w "baraku" , a drugie półrocze pierwszej klasy rozpoczęliśmy już w nowym budynku który istnieje do dziś.

Ze zdziwieniem zauważyliśmy, że barierka przy schodach wejściowych do szkoły nadal ta sama co w 1959 roku.

Absolwentów, którzy zdali maturę w 1962 roku było 38, a my na spotkaniu zastanawialiśmy się, że to mało bo  przecież było dwie klasy? Tak szybko po maturze rozbiegliśmy się w swoje strony ze nie wiedzieliśmy o niezdanej maturze przez kilkoro z  koleżeństwa.

 

O PROFESORACH i WYCHOWAWCACH

 

Dyrektorem szkoły by prof. Stanisław Maciąg

 

Wychowawcą klasy A był Prof. Józef Ślisz a klasy B Prof. Jan Salacha.

 

Grono nauczycieli pamiętamy doskonale ale najbardziej i najmilej wspominaliśmy :

 

Prof. Jana Baystaka który uczył nas łaciny, uczył nas też niemieckiego ale też życia – te wskazówki i nauki były dla nas cenne.

 

Prof. Janinę Podrazik – uczyła nas języka polskiego , wspaniała humanistka i nauczycielka . Do dziś pamiętam uczucie patosu na lekcjach gdy omawialiśmy polskich wieszczów i poetów.

 

Prof. Stanisław Kozłowski – uczył nas matematyki , uczył świetnie, wiele z nas dostało się do dobrych uczelni technicznych (bez korepetycji!!!)

Ponieważ mieszkał w pobliżu internatu żeńskiego był tam jednym z wychowawców,  a w czerwcu czasem zapraszał mnie do swojego ogrodu gdzie przy stoliku pisałam świadectwa na koniec roku dla klasy której był wychowawcą. Czasem też zapraszał mnie do wspólnego poprawiania klasówki z matematyki.

 

Prof. Stanisław Kuzak – uczył nas fizyki, był młody tuż po studiach i kontakt z uczniami był trochę inny niż z pozostałym gronem, a metody nauczania nowatorskie.

 

         Wydawało mi się, że mogłabym po maturze studiować nauki humanistyczne , przyrodnicze lub techniczne - nie miałam preferencji na jakiś kierunek.

A było to tak: pierwsze podanie na studia przygotowałam do Akademii Medycznej w Krakowie na kierunek farmacji, po ogłoszeniu tej decyzji w rodzinie usłyszałam od cioci taką opinię "kim ty będziesz? ekspedientką w aptece?. Teraz studiuje się na uczelniach technicznych na AGH, politechnice." Pod wpływem tej opinii zmieniłam podanie na AGH i tam skończyłam z powodzeniem studia na Wydziale Górniczym ze specjalnością Kopalnictwo Naftowe.

 

O SZKOLE

Egzamin wstępny, w starej szkole czyli w  "baraku" który dobrze pamiętam a potem tam pierwsze półrocze nauki , od  II półrocza przenosimy się do nowego budynku – co za komfort i luksus – tyle klas, pracowni, duży pokój nauczycielski, doskonała sala gimnastyczna, biblioteka, stołówka.

Na pewno komfort nauczania poprawił się nam o 200% a nie o 100% - to była prawdziwa szkoła, szatnie , łazienki, pantofle, tarcze na rękawach fartuchów i płaszczy.

W szkole uczyły się cale pokolenia  i rodzeństwa, uczyły się tu również moje trzy siostry.

Po 50 latach widzimy tą szkołę podobnie ale widzimy tez jej historię głównie na ścianach korytarzy i klas – tabla, zdjęcia pamiątkowe, puchary, dyplomy. No i szkoła ma wspaniałą patronkę Marie Curie- Skłodowską.

Obecnie wyposażenie szkoły nowoczesne, Dyrektor Antoni Salacha prezentuje nam filmy z wydarzeń szkolnych ale też osiągnięcia uczniów i nauczycieli.

Jesteśmy pełni uznania dla rozwoju szkoły, poziomu nauczania i zdobytych przez uczniów nagród i lokat w konkursach.

Z nostalgią wspominamy: w naszych czasach były podręczniki i biblioteka, nie było telewizji, ciekawych czasopism, był tylko aparat fotograficzny "Druh", jeszcze żadnych nowinek technicznych.

Ale za to nasze pokolenie przeżyło ogromny skok techniczno-ekonomiczny – to był ciekawy okres życia.

 

 

O INTERNACIE

Ze zdziwieniem stwierdziliśmy na spotkaniu, że internat w Kołaczycach za naszych czasów nie był koedukacyjny!

Uczyliśmy się w nowej szkole ale mieszkaliśmy do matury w starych internatach ; dla dziewcząt i dla chłopców.

Internat dla dziewcząt mieścił się w drewnianym budynku przy drodze na Jasło tuż za młynem.

Budynek był stary i mieścił trzy sypialnie, świetlicę która była początkowo stołówką, potem pokojem nauki i pokojem dziennym.

Łazienkę stanowił kawałek korytarza za przepierzeniem. Łazienka wyposażona była w miednice i wiaderka na wodę. Toaleta czyli "wygódka" była na zewnątrz budynku nad rzeczka która przepływała obok.

Stołowaliśmy się początkowo na miejscu w internacie a później w stołówce w nowej szkole.

Śniadanie jedliśmy w szkole przed lekcjami,  obiad po lekcjach a na kolacje codziennie wieczorem szliśmy parami z wychowawcą na "przełaj" przez rynek do szkoły.

Wspominam te wędrówki jak marsze przełajowe po wodzie i błocie, jesienią w ciemnościach, latem omijając stadka gęsi i krów zmierzających na wypas na błonia.

Zawsze czuliśmy na sobie spojrzenia i zaciekawienie mieszkańców rynku i okolic.

Nie wspominam jak mieszkali chłopcy ponieważ nigdy nie widziałam internatu męskiego w Kołaczycach.

Na spotkaniu dziwiłam się, że nie wiem nic o internacie męskim a koleżanka uzmysłowiła mi, że jak to miałam wiedzieć jeśli o 15.30 po obiedzie musiałyśmy już być w internacie. Była dyscyplina i już.

 

 

O NAUCE I WYCHOWANIU

Uczyliśmy się głównie z podręczników i książek z biblioteki. Lekcji i przedmiotów było dużo, były takie których teraz nie ma np.: propedeutyka filozofii, astronomia, higiena, przysposobienie wojskowe. Ćwiczenia z bronią i nauka strzelania – to były czasy!!!!, a prof. Salacha często w ramach dyscypliny paskiem od karabinu przebiegał po nogach.

W internacie istniała samopomoc koleżeńska w nauce, pamiętam, że chętnie pomagałam koleżankom w nauce matematyki.

Poziom nauczania był tak dobry, ze bez korepetycji zdecydowana większość naszych absolwentów dostała się na studia,  głównie w Krakowie. Wielu z naszych absolwentów uzyskało tytuły naukowe i objęło ważne stanowiska zawodowe.

Wspominamy, że dyscyplina i metody wychowawcze które przeszliśmy w liceum pomagały nam w życiu,

O KOŁACZYCACH

Przez te 50 lat Kołaczyce zmieniły się bardzo.

W latach naszej nauki w liceum czyli 1958 – 1962 miejscowość miała swój urok i pejzaż ale to już nie wróci.

Urokliwe były na pewno przemarsze gęsi i krów przez rynek na błonia , legenda o wąsach na sprzedaż, ale mniej sympatycznie już było chodzić w zabłoconych butach, nieoświetlonymi drogami.

Dziś rynek kołaczycki odrestaurowany wygląda ślicznie, ale zmieniło się też życie mieszkańców, gęsi i krów raczej nie uświadczysz za to parkingi pełne samochodów.

Kołaczyce odzyskały prawa miejskie , są  dobrze zarządzane,  bardzo ładnie się rozbudowały.

Miło było nam posiedzieć na ławeczkach w rynku i powspominać naszą młodość i czasy szkolne w Kołaczycach.

      

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wspomnienia  na rynku kołaczyckim

 

        Wspominała Zofia Kolbusz Wojdyła

Copyright © 2006-2017, Urząd Miejski w Kołaczycach